Polityka, dobre żarcie, kultura, wspomnienia i bieżące przemyślenia.
Blog > Komentarze do wpisu
Gekookte rookworst - holenderska gotowana kiełbasa podwędzana.

Nie krzywcie się, zanim nie doczytacie do końca. O ile Holendrzy nie są mistrzami kuchni na miarę Francuzów czy Włochów, o tyle parę dań warto polecić.

Podobnie jak wspomniane notke wcześniej śledzie, gekookte rookworst śmiało funkcjonuje jako przekąska (jest też składnikiem typowo holenderskich dań obiadowych jak stamppot). Zatrzymajmy się jednak przy wersji skromniejszej.

gorąca kiełbaska prosto ze sklepu HEMA

Gdy w Holandii poczujemy się głodni – zdecydowanie warto tę kiełbaskę wszamać. Znowu – przepisu nie podaję bo i tak nie kupicie tej kiełbasy nigdzie w Polsce. Gekookte rookworst przypomina trochę z wyglądu polskiego serdelka. Jest od niego jednak grubsza /ona, kiełbasa, temu misiu:)/, twardsza i posiada o wiele bogatszy smak.
Jako snack serwuje się ją na gorąco z wody z musztardą lub ketchupem. Najlepsza jest zdecydowanie w sieci sklepów HEMA. Jeśli Wam będzie smakowało i zapragniecie zjeść taką kiełbasę w domu – pamiętajcie aby kupować rookworst albo w Hemie, albo jeśli w markecie to firmy Unox – nie jakieś ‘noname’. Inaczej możecie potem kręcić nosem.

Jeść tylko gdy kiełbasa jest jeszcze gorąca.

Rookworst - HEMA.


PS. Gekookte rookworst podaje się także z kiszoną kapustą (zuurkool).
Co ciekawe, kiszona kapusta to nie polski wynalazek a w Holandii występuje w wielu odmianach i jest bez porównania smaczniejsza od polskiej…. Podobnie jest z holenderską grochówką, ale to temat na kiedy indziej.

czwartek, 31 sierpnia 2006, trawozerca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do notki:





stat4u