Polityka, dobre żarcie, kultura, wspomnienia i bieżące przemyślenia.
Blog > Komentarze do wpisu
Psie kupy jako przyczynek do dyskusji o "polactwie”

Co pewien czas przetaczają się przez polskie media dyskusje na temat psich kup.
Problem jest nagłaśniany z dwóch powodów: Z uwagi na ewidentny brud (któż z nas lubi z rana wdepnąć w gówno?) oraz ze względu na kociarzy, którzy psów nienawidzą tak samo jak psiarze kotów. Każdy powód więc dobry aby psiarzom dokopać. Taka polska świecka tradycja.

kadr z filmu 'Dzień świra', reż. M. Koterski

Mieszkając za granicą, jak i w Polsce zawsze towarzyszył mi pies: Foxterier, Springer English Spaniel, Seter Gordon, Golden Retriever. Trochę więc na psach się znam.
Parę lat temu w Polsce rozpoczęto akcję przyuczania właścicieli psów do sprzątania kup swoich piesiów. Popatrywałem wówczas jednym okiem na ulicę w Holandii a drugim na ekran telewizora z polskim kanałem TV. Uznałem ten pomysł od razu za kolejny polski idiotyzm. Bo nie tędy droga.
W Holandii posiadanie psa wiąże się z naprawdę sporymi wydatkami. Leczenie czworonoga (to także dotyczy kotów) kosztuje tyle, że można paść na glebę i się nakryć nogami z wrażenia. W miastach co 50-100m. znajdują się natomiast wydzielone trawniki (po parenaście m2) – psie toalety. Sprawdziłem empirycznie. It works. Psy dość łatwo uczą się aby chwilę „zaczekać” . Oczywiście bywają wypadki, ale co, pies gorszy niż człowiek? Nigdy nie zdarzyło się Wam ratować w sytuacji podbramkowej ucieczką w krzaki? No.

znak informujący o psiej toalecie w centralnej Holandii.

Z tydzień temu dowiedziałem się w że w którymś z polskich miast władze likwidują podatek od posiadania psów bo… i tak prawie nikt nie płacił. To błąd! Trzeba zrobić zupełnie na odwrót.
Pies (i kot) to jest, proszę Państwa, luksus. I odpowiedzialność. A człowiek to takie dziwne zwierze, że jak nie zapłaci do szanować nie będzie. Samorządy polskich miast powinny wprowadzić wysokie podatki od posiadania czworonogów. Starczyłoby wtedy pieniędzy i na sprzątanie psich kup, i na budowę psich toalet, i – na dofinansowanie schronisk dla zwierząt. Zniknęłyby z Polski bezpańskie koty i psy (kuriozum w UE), które – uwierzcie – niczym sobie na taki los nie zasłużyły.

Mało kto płacąc co miesiąc np 100PLN podatku za psa (czy kota) wywali zwierzaka niczym niechcianą zabawkę na śmietnik tylko dlatego że jedzie na wakacje. Stówa to drogo? A dlaczego niby ma być tanio? Bo tak było za komuny? Jeśli nie chce Wam się zaoszczędzić na psa czy kota to kupcie sobie kaktusa.

wtorek, 29 sierpnia 2006, trawozerca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Dafne, 13.59.jawnet.pl
2006/10/24 11:17:48
Dla mnie 100 zł to bardzo duzo. Gdyby teraz ustanowili taki podatek, to byłaby klęska, a miałabym się pozbyc mojego ukochanego psa, którego mam parę lat? Dopiero teraz pełno by było bezpanskich, porzuconych psów bo wielu ludzi pozbyloby się psów, bo nie mieli by z czego płacic tak wysokiego podatku.
-
2006/10/24 21:56:27
@Gość: Dafne, 13.59.jawnet.pl:

Wg mnie to tak nie dziala....
.. w Holandii koszty utrzymania psa sa 2-3 razy wyzsze niz w Polsce a bezpanskich psow i kotow nie ma.
Po prostu posiadanie zwierzecia jest to luksus. Nie taki znowu ogromny, ale jednak.
No i jeszcze kwestia kastracji - w ten sposob takze sie reguluje populacje psow i kotow. Barbarzynstwo? Bo ja wiem... to zalezy - podobnie mozna dyskutowac o antykoncepcji u ludzi :>

ps. A Twoj pies maly czy duzy? Wielorasowy czy rasowy?
-
Gość: , eit221.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/11/21 18:55:22
musiny coś zrobić z tą kupą żeby psy nie srały na trawnik!!!
-
2006/11/22 20:52:03
W Anglii jest podobnie jak w Holandii,wysoki podatek i inspekcje jezeli ktos z sasiadow zlozy skarge, jedziesz na wakacje- oddajesz psa do hotelu, pies chory- wydasz majatek, przed dostaniem psa ze schroniska -wywiad srodowiskowy (jak przy adopcji dziecka),gdzie bedzie jego kat, miejsce do pobiegania, czy wlasciciel ma charakter zmienny jak reaguje na niedogodnosci itd,pies musi byc zarejestrowany w przychodni na okresowe szczepienia (wiem jak to jest bo mam znajomych po 40-ce, ktorzy nie maja dzieci a od 2 lat maja psa)nie daj boze jak kogos ugryzie a ty nie bedziesz mial waznych na niego papierow, to juz gosciu 'poszles z torbami', i przede wszystkim obowiazek zbierania kup po swoich ulubiencach, jest to tak normalne jak sam fakt wyprowadzania zwierzaka na spacer. Dzieki takiemu systemowi, bezdomnego zwierzaka nie uwidzisz i jeszcze nie zdarzylo mi sie uslyszec o bestialskim znecaniu sie nad zwierzakiem. Czasami na stronie Gazety trafiam na blogi z wstrzasajacymi zdjeciami maltretowanych czworonogow, tutaj jest to po prostu nie do pomyslenia, za cos takiego nie dosc ze bedzie wysoka kara pieniezna to trafia sie do wiezienia. We Francji, dla odmiany, ktora jest znana z salonow pieknosci, mody i nie wiem jeszcze czego dla psow i kotow, kup na ulicach jest pelno, a najgorzej podczas strajkow sprzataczy (strajki we Francji zdarzaja sie bardzo czesto...)i nikt nie umie albo nie chce nauczyc sie inaczej bo tak wygodniej..., co kraj to obyczaj, w Polsce najbardziej martwi mnie brak regulacji dotyczacych kto ma prawo trzymac zwierze i jakie warunki ma mu zapewnic, jeszcze troche to jacys "Zieloni' albo inni, w koncu do rzadu sie dobiora w czym zycze im sukcesow i ktos za to kiedys "poleci"
-
Gość: pawel, bzo250.internetdsl.tpnet.pl
2007/02/06 16:02:10
fajna strona
-
Gość: wea, 078088226001.klc.vectranet.pl
2008/03/16 17:00:35
uwazam ze powinny byc podatki od posiadania psa w w granicach rozsadku aby przecietny obywatel byl w stanie go uiscic. sprzatanie kup po swoim pupilu i wiernym przyjacielu nie jest problemem wystarczy zwykly woreczek foliowy jaki codziennie przynosimy robic zakupy domowe. natomiast problemem jest to gdzie te kupy wyrzucac. nie ma koszy ajak sa to nieliczne. no i jeszcze musialby ktos je systematycznie oprozniac. tak niewiele potrzeba zeby bylo czysto przyjemnie i znalazlaby sie dodatkowa praca . czy w tym kraju da sie cos zmienic na lepsze... juz trace wiare..
-
Gość: mistrz-ceremonii, ltia.lostinthenoise.net
2008/03/31 19:30:10
Sprzątanie kup po psach w Polsce jest N I E M O Ż L I W E.

Najbliższy pojemnik na psie odchody mam 3 km od miejsca zamieszkania (mieszkam w "centrum" Olsztyna - a przynajmniej za "centrum" płacę podatek za mieszkanie). Wolę, żeby mój pies srał pod blokami niż żebym miał to zbierać i wyrzucać do zwykłego śmietnika - wg przepisów wyrzucanie odchodów do pojemników na śmieci grozi epidemią, mandat za takie działanie jest znacznie wyższy niż za pieska robiącego kupę na trawnik (nie jestem pewien, ale coś około 500 zł). A przecież nie będę ze sobą nosił kupy przez pół godziny (mniej więcej tyle chodzę z psem po tym, jak zrobi swoje), żeby ją spuścić w domowym kiblu, bo to fizycznie nie do zrobienia.

Prawo nakazuje nam zbieranie psich kup nie zapewniając możliwości pozwalających na to.
-
Gość: , 86-66-n1.aster.pl
2009/03/05 13:09:23
Jak Ty nie chcesz nosić ze sobą piej kupy przez pół godziny, to dlaczego ja mam chcieć ją mieć w swoim sąsiedztwie? Twój pies - to Twój problem!
-
2009/03/05 14:00:34
Mnie guzik obchodzi. Ja Ci nie placze w rekaw, ze piaskownice dzieci w miastach wiecznie smierdza kocimi kupami, podobnie jak nie rwe szat, ze w ogole zycie generuje brud. Nie lubisz psow - mnie to nie interesuje...





stat4u